Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
24 kolejka: Real Betis - Real Madryt 3:5 [0]
matioks12; 19.02.2018; 20:15

W 24 kolejce hiszpańskiej primera, "Verdiblancos" podejmowali u siebie ekipę "Los Blancos". Faworytem tego spotkania, pomimo dość kiepskiego sezonu, byli Królewscy. Pierwsza połowa tego nie pokazała.

Ekipa z Madrytu szybko objęła prowadzenie, jednak Betis odpowiedział trafieniami Mandiego oraz samobójem Nacho. Mało tego, to "zielono-biali" prowadzili grę i dominowali nad aktualnym mistrzem Hiszpanii. 

Po czym poznać wielką drużynę ? A no po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Królewscy tego dnia (a w zasadzie w drugiej połowie) byli bardzo skuteczni i w pierwsze 15 minut drugiej części rozstrzelali Beticos, zdobywając trzy bramki i wychodząc na prowadzenie 4:2. Gole zdobywali kolejno Ramos, Asensjo oraz Ronaldo. Podłamani gracze Quique Setiena wyraźnie odpadli z sił, i niemal na pół godziny przed końcem wiedzieliśmy, że trzy punkty tego dnia pojadą do Madrytu.

Nadzieję Verdiblancos przywrócił  świeżo wprowadzony Sergio Leon,  jednak bramka kontaktowa padła bardzo późno, bo w 85 minucie. Mało tego, gracze z Madrytu w doliczonym czasie gry zdążyli zaaplikować Betisowi jeszcze jedną bramkę. Do siatki po ładnej kombinacji trafił Benzema. 

Reasumując, po tym meczu należą się słowa uznania dla naszych piłkarzy. Pokazali kawał dobrego futbolu, jednak otwarta piłka niesie ze sobą ogromne ryzyko, i wczoraj tego doświadczyliśmy. Na pochwały po tym spotkaniu zasługują Joaquin, Boudebouz czy też Junior Firpo. 

Jednak aby pokonać Barcę czy też Real, nie wystarczy jak widać strzelić trzy bramki. Blok obronny musi stanowić monolit, bramkarz musi prezentować poziom wyższy niż przeciętny, a do tego potrzebna jest odrobina szczęścia.

Nie ma co się łamać, porażki z "wielką trójką" są wkalkulowane, a okazję do rehabilitacji będziemy w poniedziałek. Beticos  jadą na Estadio Ciudad de Valencia, gdzie podejmą lokalne Levante. 


Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze (0)