Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
8 kolejka Primera Division: Real Betis 3:6 Valencia CF [16]
Szymek; 16.10.2017; 13:29

Po emocjonującym meczu Los Verdiblancos przegrali u siebie z zespołem Nietoperzy 3:6.

Niespełna 49 tys. kibiców na Estadio Benito Villamarín obejrzało szalone spotkanie, w którym padło aż dziewięć goli. Pierwszy z dziewięciu goli był autorstwa Geoffrey’a Kondogbii, który skierował piłkę do siatki głową po centrze Daniela Parejo z rzutu rożnego.

Kiedy dobiegała do końca pierwsza odsłona meczu, goście podwyższyli prowadzenie. Antonio Adan został pokonany po strzale z około 25 metrów Gonçalo Guedesa.

W 56. minucie Andaluzyjczycy mieli szansę na zdobycie kontaktowej bramki, ale Neto obronił uderzenie Sergio Leona z rzutu karnego.

Osiem minut później goście z Walencji prowadzili już różnicą trzech goli. Parejo dośrodkował z narożnika boiska, a Rodrigo głową wpakował futbolówkę do bramki Adana.

Niedługo później podopieczni Marcelino podwyższyli prowadzenie. Santi Mina pokonał bramkarza Betisu strzałem z lewej strony pola karnego. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od Aïssa Mandiego.

Okres między minutami 79. a 84. wlał nadzieję w serca fanów Zielono-Białych. Strzelanie rozpoczął Joel Campbell, który wykorzystał błąd gracza Valencii. Kostarykanin miał, także udział przy kolejnych bramkach. Najpierw obsłużył on świetnym podaniem Antonio Sanabrię, który minął Neto i skierował piłkę do bramki gości. Następnie, Campbell przeprowadził akcję po prawej stronie boiska i zacentrował w pole karne. Jeden z obrońców gości nieudanie interweniował. Po chwili, do futbolówki dopadł Tello i technicznym uderzeniem strzelił kontaktowego gola.

Niestety, remontada ekipy z Sewilli nie udała się. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, podaniu Miny, Simone Zaza strzelił bramkę na 5:3, a po chwili, celnym uderzeniem z zza pola karnego popisał się Andreas Pereira.

0:1 G. Kondogbia (35')
0:2 G. Guedes (45')
0:3 Rodrigo (64')
0:4 Santi Mina (74')
1:4 J. Campbell (79')
2:4 A. Sanabria (80')
3:4 Tello (84')
3:5 S. Zaza (88')
3:6 A. Pereira (90')

Real Betis: Adán; Barragán, Mandi, Feddal, Durmisi; Guardado, Narváez (Tello, m. 66) Fabián (Camarasa, m. 66); Joaquín, Sergio León (Campbell, m. 76); Sanabria.

Valencia CF: Neto; Nacho Vidal, Garay, Murillo (Gabriel, m. 77), Gayà; Kondogbia, Parejo, Carlos Soler (Pereira, m. 75), Guedes; Rodrigo (Santi Mina, m. 68), Zaza.

Żółte kartki: Z. Feddal (Real Betis), E. Garay, N. Vidal, J. Murillo, A. Pereira (Valencia CF)

Sędzia główny: José María Sánchez Martínez

Widzów: 48 792


Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze (16)
https://twitter.com/RealBetis/status/920373634346217480
Ja zawsze uważałem, że Campbell ma duży talent. Był w Arsenalu i m.in. w Villarrealu, wyszło, ale u nas mu najlepiej. Z Valencią wszedł z ławki, strzelił gola i miał udział w dwóch kolejnych.
Tak, on i jego rodzina uwielbiają Sewillę i Betis. Chyba jest skazany na Betis:) Oby został u nas na stałe.
Dokładnie, trzeba znac swoją wartość ale jednocześnie twardo stąpać po ziemi. " Jeżeli cała trójka będzie zdrowa i w pełni formy to mogą grać razem i wtedy Guardado będzie zapewniał płynne połączenie między defensywą i ofensywą." - bardzo dobrze ujęte, liczę że tak właśnie będzie :)
.
No skład mam ciekawy, Boudebuz w formie z przed sezonu w Montpellier to kluczowa postać zespołu, oby się odnalazł w Betisie.

No i Campbell który wczoraj mnie zachwycił, trochę się ograł w ostatnich latach i z tego co słyszałem to strasznie lofcia Betis. Mamy interesujący skład i oby powoli to wszystko się docierało bo przed nami wiele punktów do zdobycia, przynajmniej w teorii.

W następnym meczu z Alaves powinniśmy odstawić konkretną klepankę. Mamy teraz z górki bo sporo meczów do wygrania. Przed sezonem nie spodziewałbym się że zgarniemy tyle punktów, bo początek terminarza mieliśmy przeciężki. Nikt nie miał takich przeciwników na starcie co my. Więc jeśli będziemy dalej iść w tym kierunku i grać swoją piłkę to nie widze przeszkód żeby nie powalczyć o chociażby Lige Europy. A jak jeszcze Boudebouz odpali i nie będziemy mieli kontuzji w środku pola to kto wie o co będziemy się bili z Sevillą w przedostatnim meczu sezonu na Benito Villamarin ;)
.
Co do Guardado to dla mnie to jest mózg, ale i płuca drużyny. Taki pomocnik pół na pół. Przy Javim Garcii ma mniej obowiązków defensywnych, bo Garcia to typowy defensywny pomocnik. Pamiętajmy, że mamy jeszcze Boudebouza. On jest typowym ofensywnym pomocnikiem. Jeżeli cała trójka będzie zdrowa i w pełni formy to mogą grać razem i wtedy Guardado będzie zapewniał płynne połączenie między defensywą i ofensywą.
.
Z oficjalnych informacji wygląda to tak że Antonio jest piłkarzem Betisu a Roma może go wykupić w ciągu 3 sezonów za 11 a w 3 sezonie za 14 mln euro. Potem ta opcja wygasa ale dalej mają prawo do 50% z ewentualnego transferu.

Betis ma prawo wykupu ale nie znalazłem nigdzie info za ile, podejrzewam że max 8 mln.
.
Mamy zagwarantowaną taką możliwość ? Jeśli tak, to czy Roma może zarządać więcej za pozostałem 50% praw, jak te 8 milionów ?
Za to Sanabria daje ostatnio popisy strzeleckie, talent się rozwija, można powoli myśleć nad wykupieniem pozostałych 50% od Romy.

http://realbetis.pl/team/player/real-betis/antonio-sanabria
.
Według mnie Guardado nie nadaje się na defensywnego pomocnika. Powinien grać z przodu tam gdzie czuje się najlepiej i daje najwięcej dla zespołu
Generalnie można zaobserwować taką zależność - jak gra Guardado tak gra Betis. Wczoraj mecz zdecydowanie mu nie wyszedł
Z "cięższych" rywali zostali nam Atletico i Sevilla. Skoro strzelamy 3 bramki Valencii a 4 Sociedad to nie powinniśmy mieć problemu z rozbiciem 3,4:0 z takimi zespołami jak np. Alaves. Guardado wczoraj nie błyszczał jak ma to w zwyczaju grając obok Javiego Garcii. Więcej zadań defensywnych, inne rozegranie.
.
Oby, nie mamy zmiennika na tej pozycji
Myślicie , że Garcia zdąży na Alaves ?
Zgadza się. Możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem:)
Real Madryt, Barcelona, Villarreal, Sociedad, Valencia... te mecze już za nami teraz czas na resztę ligi :P Dopiero 8 kolejka. Nawet jak mamy szarpnąć 6/7 miejsce to z takim terminarzem jesteśmy na dobrej drodze

W tym sezonie mecze Betisu są nieprawdopodobnie emocjonujące. Na wyniki nie mamy co narzekać. Mamy nowego trenera, sporo zmian personalnych. Budowa zespołu musi potrwać. Jeśli w tym sezonie udałoby się dostać do pucharów, będzie super, ale jeśli nie, to nie ma tragedii. Jeżeli zespół tak dalej będzie budowany i prowadzony, to wymagajmy pucharów od Setiena w przyszłym sezonie. Przypomnijmy sobie poprzednie lata, jak wtedy wyglądała gra. To niebo a ziemia.
Teraz trzeba poprawić grę w obronie, i to koniecznie, bo sześć goli to zdecydowanie za dużo. W tabeli, na razie jest nieźle. 9. miejsce, ale tylko 1 pkt straty do miejsca w pucharach.
Dopingujmy dalej. Przegraliśmy z Valencią, zespołem, który może w tym sezonie zamieszać w czołówce. Czekajmy ze spokojem na swój czas.