Pełna funkcjonalność tej strony wymaga internetowych ciasteczek, więcej informacji o nich znajdziesz tutaj. AKCEPTUJĘ
Wiele do poprawy [0]
Palmer; 22.11.2017; 15:39

Z jednym zwycięstwem w 6 kolejkach Betis przechodzi przez najbardziej delikatny moment od przyjścia Quique Setiena. Mimo że wciąż daleko do sytuacji bez wyjścia i drużyna traci do 7 miejsca tylko jeden punkt, koniecznym jest wybrnięcie z dołka szybko jak to tylko możliwe i odbudowanie tożsamości jaka nazwała Betis jedną z rewelacji początku rozgrywek.

Verdiblancos są na poziomie strzeleckim bardzo podobnym do tego który zabrał ich do Europy przy trzech poprzednich okazjach, ale wszyscy widzą że gra zespołu pogarsza się z meczu na mecz a spotkanie z Eibarem miało być momentem przełamania. Nie było. Z 18 bramkami straconymi w 6 meczach i znacznej redukcji siły w ofensywie Setien musi poprawić wiele w swoich założeniach.

Ponieważ przeciwnicy nie mają żadnych problemów z przestudiowaniem systemu gry, a nienegocjowalna filozofia postawiona naprzeciw wysokim agresywnym pressingu ze skupieniem na dośrodkowaniach bocznych obrońców nie przynosi planowanych efektów. Betis, szczególnie bez Feddala cierpi na tym bardziej niż zwykle.

Zmiany leżą w rękach Setiena i jego sztabu technicznego. Można było by zacząć od odłożenia rotacji na bok i postawienia na pewną wyjściową jedenastkę. To chyba pierwsze na co wypadałoby zwrócić uwagę po tak drastycznej porażce. Dotychczasowe 12 różnych zestawień w 12 meczach nie daje w tym przypadku stabilności. Praca nad alternatywnym systemem gry czy poprawa w defensywie to kolejne propozycje.

5 goli wpuszczonych z Eibarem na Ipurua nie tylko potwierdzają wielkie problemy defensywy, ale oprócz tego przedstawiają Betis jako drugą-najgorszą obronę w La Liga. Okazja na zmianę dynamiki już niedługo. Tylko zwycięstwo w sobotę na Benito Villamarin z Gironą może zapobiec utonięciu w pesymizmie.


Dodaj komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Komentarze (0)